7 - 17 czerwca 2018
EN PL

Dziecięce Olśnienia Leszka Talko

Spotkanie wraz pokazem filmu Lucky Luke. Miasteczko Daisy odbędzie się 10 czerwca o 14.00 w Kinotece.

 

Najwspanialsze są te wspomnienia, które pamiętamy jako pierwsze. Wrażenia i emocje z nimi związane zostają z nami przez całe życie. Tak samo jest z kinem. Filmy, które robią na nas największe wrażenie zapamiętujemy na zawsze. I zawsze się do nich odwołujemy Zwłaszcza, jeśli kinowych olśnień doświadczamy będąc dziećmi.

Dokładnie tak jest z naszym tegorocznym gościem –  Leszkiem Talko – pisarzem, publicystą, felietonistą i autorem książek dla dzieci.  Prywatnie zaś – dumnym tatą dorastających kinomanów. Przed laty zapatrzył się w Lucky Luke’a. I choć – póki co – jeszcze nie udało mu się dorównać dzielnemu kowbojowi (a przynajmniej tak twierdzi) zapewnia, że nie przestanie próbować.

Poznali się w warszawskim kinie Zdrowie na ulicy Miodowej, gdzie kilkuletni wówczas Talko chadzał z babcią na filmowe poranki. Pewnej niedzieli z plakatu przywitał go energiczny uśmiechnięty kowboj z gwiazdą szeryfa. Leszek z miejsca się nim zachwycił. Zresztą, nie on jeden. – W tamtych czasach wszyscy chcieli być szeryfem, wodzem Indian, ewentualnie kimś z załogi czołgu Rudy – ale to inna bajka – wspomina.

Długo rozważał czy być jak indiański wódz, czy bardziej jak szeryf. W końcu postawił na gwiazdę – jak wyjaśnia – jego podziw wzbudziła zimna krew Lucky Luke’a. Nigdy się nie denerwował, nawet gdy bracia Dalton przechodzili samych siebie. To przesądziło.

Chociaż – jak krytycznie ocenia – nie osiągnął mistrzowskiego poziomu zen filmowego idola, sztukę tę trenuje codziennie przy dwójce dorastających dzieci. W tym temacie jest ekspertem, czego dowodem mogą być chociażby kolejno pisane książki: „Dziecko dla początkujących”, „Dziecko dla średnio  zaawansowanych” i „Dziecko dla profesjonalistów”. Wie, że dziecko – zwłaszcza to dorastające – to nieodgadniona istota– ciekawa, uparta, wciąż pytająca, zbuntowana i walcząca ze światem, by poukładać go jeszcze raz od nowa, po swojemu. Wie, że ta istota tego samego oczekuje od kina – by było było jak Dziki Zachód, po którego stepie na swoim wiernym rumaku w stronę zachodzącego słońca odjedzie zwycięsko Lucky Luke.

 

Wydarzenie na facebooku

Newsletter